Translate

piątek, 31 stycznia 2014

Złote globy - subiektywnie.

 Witam!
 Od nocy z 12 na 13 stycznia trochę czasu upłynęło i emocje związane z przyznaniem nagród ociupinkę opadły. Dlatego dopiero dziś dokonam subiektywnej oceny kreacji z tej uroczystości. 
Muszę przyznać się do chorobliwego uwielbienia imprezy zarówno wręczenia Globów jak i Oskarów, po pierwsze bo zawsze obstawiam i typuję filmy ,a po drugie bo kocham cieszyć oko wieczorowymi toaletami gwiazd.  Rok rocznie aktorki prześcigają się w prezentacji najnowszych sukni od wielkich kreatorów.  My maluczcy nie musimy zbytnio przejmować się czy jest to kreacja z kolekcji Armani prive czy Dior od couture.  Wystarczy, że ocenimy, która gwiazda idealnie dopasowała suknię do swojej urody, temperamentu i figury. Osobiście jestem rozczarowana kreacją Julii Roberts od duetu Dolce i Gabbana. Pamiętam jej przepiękną toaletę od Valentino z  Oskarów w 2001 roku i muszę powiedzieć, że na ostatnich Globach wyglądała jak swoja własna służąca.
Zobaczcie same.

 Julia Roberts Oscary 2001 



 Julia Globy 2014. Ten rękawek 3,4 wygląda jakby był przykrótki i sprawia, 
że góra wydaje się ciężka do tego mocno tapirowany kok i mamy "ciotkę klotkę".

 Sandrę Bullock objechano w internecie za tę kreację, 
a mnie właśnie podoba się , fantastyczny dekolt wydłużający szyję , 
prosta fryzura sprawiają, że gwiazda wygląda świeżo i lekko.



Amy Adams w tym zestawie kolorów,
  w połączeniu z fasonem wyglada chudo i niezdrowo,
 plus za dziewczęcą fryzurę.



 Naomi Watts ubierała się chyba w pośpiechu
 bo fason troszkę tuszuje jej idealne kształty,
a nawet zniekształca sylwetkę.


Maria Manueros świetnie dobrała kolor sukienki
  i fason, a koński ogon
 podkreślił jej młodzieńczy urok.

 Heidi chyba zerwała zasłonę z okna.



U Mili Kunis "wszystko gra". 
Suknia dodaje blasku oryginalnej urodzie aktorki,
 a fryzura nie walczy o pierwszeństwo z kreacją.

Brak komentarzy: