wczoraj rozdano "Złote Globy" ,prestiżowe statuetki Hollywodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej. Impreza ta to zawsze przedsmak gali oscarowej.
W tym roku toalety wielkich gwiazd kina zaskoczyły mnie, czasem in plus ,czasem in minus. Wiele z nich postawiło na Versace. Markę, którą lubię bo słynie z odważnych modeli , gwiazdy jednak decydowały się na fasony gdzie wzory były sprawdzone i klasyczne. Stylizowane na Hollywood lat trzydziestych, czterdziestych. To zaskakujące bo Donatella jak mało kto potrafi zawsze przemycić w kreacjach wieczorowych jakieś nowatorskie połączenia tkanin czy dodatków.
Jannifer Lopez trzyma się kurczowo Zuhaira Murada i wychodzi jej to zdecydowanie na dobre. Każda kreacja jego projektu prezentuje się na artystce wyjątkowo, przydając jej sexapilu, a nam niezapomnianych wrażeń wizualnych. Kerry Washington zaskoczyła fantastyczną kreacją Mary Katrantzou. Nowoczesny krój i niebanalna tkanina sprawiły, że nie można było przegapić tej aktorki.
Mój top to zdecydowanie Katherine Heigl w sukni projektu Zacka Posena. Niby prosta kreacja, w klasycznym, granatowym kolorze, za to krój i dopasowanie do figury gwiazdy sprawiają ,że aktorka wygląda zjawiskowo. Nie mniej wyjątkowo wyglądała Kate Hudson, która właśnie jako jedyna wybrała ekstrawagancki model Versace i wygrała na tym bo fotografowie nie odstępowali jej na krok.
Nie powaliła mnie zupełnie stylizacja Amal ,żony George Clooneya.Wszyscy zwiastowali jej obalenie z tronu ikony stylu Angeliny Jolie, ale tym razem kreacja Christiana Diora, zresztą za długa, sprawiła, że Amal wyglądała na zmęczoną i przytłumioną czernią , a białe rękawiczki jakby od innego stroju. Zestawienie i wybór całkowicie nietrafiony. Tak samo blado wypadła Rosamund Pike w kreacji Very Wang. Suknia niedopasowana do jej figury doprowadziła do tego, że jej piersi wylądowały na brzuchu. Moim zdaniem to błąd konstrukcyjny bo ramiączka były zdecydowanie za długie. Nie wiele dobrego można rzec także o kreacji Patricii Arquette. Jakiś zły doradca postanowił wbić ją w suknię z błyszczącej tafty z ogromnym zdobieniem ramiączka, co tylko przydało postaci ciężkości i masy.
Julianne Moore za to wyglądała jak milion dolarów w sukni projektu Givenchy . Dość ryzykowne połączenie cekin i piór w tej stylizacji sprawdziło się w 100 %.
Jennifer Aniston mimo fantastycznej kreacji Saint Laurent również wypadła słabo. Wydaje mi się ,że aktorka gdzieś zgubiła swój dziewczęcy, świeży look.
No i na koniec spodnie na czerwonym dywanie czyli Emma Stone w spodnium Lanvin.
Ta dziewczyna wie jak wyglądać zjawiskowo,używając minimum środków.
To tyle jeśli chodzi o moje subiektywne oceny kreacji z czerwonego dywanu. Czekam z niecierpliwością na galę oscarową.
Pozdrawiam Ju.
Jannifer Lopez
Kerry Washington
Katherine Haigl
Rosamund Pike
Jennifer Aniston
Julianne Moore
Kate Hudson
Amal Clooney
Emma Stone
Patricia Arquette













25.jpg)





