Witam!
Odkąd pamiętam zawsze fascynowały mnie kobiety kina, które były niejednoznaczne, wielowymiarowe. Kobiety mogące w jednej chwili stawać się kimś innym bez żadnego wysiłku.
Brigitte Bardot to "kobieta - dziecko"- ciało przeczyło zachowaniu. Potrafiła figlować jak nastolatka za to kształty miała boskie. Kariera Brigitte dość długo nabierała rozpędu. Dopiero udział w filmie jej męża Rogera Vadima "I Bóg stworzył kobietę" w roku 1956, przyniósł jej światową sławę. To historia niezbyt moralnej nastolatki z niewielkiego miasteczka, prowokującej lokalną społeczność.
Do postrzegania Brigitte Bardot jako symbolu seksu i zmysłowości niewątpliwie przyczyniły się zdjęcia wykonane przez Sama Levina jak również przez Cornela Lucasa. Uchwycona na nich dziewczyna to zarazem niewinność jak i uwodzicielska postawa.
Tak sobię myślę, że dziś zbyt często stawiamy na sam sex usilnie chcąc wytępić w sobie to "niewinne dziewczę". Sprawia to, że przechodzimy na "ciemną stronę mocy" i gubimy urok i delikatność nierozerwalnie związaną z młodością.
Często obserwuję młode kobiety postarzające się zbyt ciężkim makijażem czy wyzywającym strojem . Nie zapominajmy, że prawdziwa sexualność mieszka gdzie indziej, mieszka w niedopowiedzeniach i domysłach i to jest piękne.
Moja dzisiejsza modelka to odwołanie do Brigitte Bardot w czystej postaci.
Gdy tylko zaczęłyśmy robić te zdjęcia wiedziałam, że stoi przede mną następczyni "BB".
Patrzcie i podziwiajcie bo takie klejnoty są bezcenne.
Pozdrawiam Ju.
Moja BB
Brigitte Bardot
Moja BB
Brigitte Bardot










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz