Translate

czwartek, 27 lutego 2014

Puder - róż.... no cóż.

 Witam!
W filmie Sophii Coppoli o Marii Antoninie, zakochałam się nie bez powodu. 
To co "skuło" mój wzrok na długi czas to: krynoliny, suknie ,pióra ...... to wtedy zaczęła się moja fascynacja pudrowym różem i buduarowymi klimatami. Najpierw o puder - różu. Otóż kolor ten, tak trudny w zdefiniowaniu, wraca tej wiosny. Nader delikatny ,zwiewny ,muślinowy - najlepiej czuje się w swoim własnym towarzystwie. To znaczy ,że monotematyczne ubieranie w ten kolor to strzał w dziesiątkę. Barwa ta kocha też złoto, popiel, biel. Można dzięki niemu odjąć sobie parę lat, niezwykle twarzowy. Nie lubi jednak radykalnych zestawień. Dziś zaproponuję wam kilka połączeń.
 Co do buduaru ,to muszę powiedzieć, że  trzeba pielęgnować uroki dyskretnych ,kobiecych spotkań. Takie momenty sprawiają mi osobiście wyjątkową frajdę, kiedy przy filiżance dobrej herbaty, zagryzając coś słodkiego, szepczemy sobie na uszko nasze, malutkie sekrety, omawiamy ważne strategie i plany na przyszłość. To nasz, mikroświat, miejsce niedostępne dla mężczyzn. Buduar to świątynia for ladys.
 Jeszcze nie tak dawno kobiety spotykały się przy darciu pierza, czy w kołach gospodyń. To tam można było podyskutować o bolączkach, chorobach dzieciaków, przepisach kulinarnych, czy leniwych mężach.
Faceci nie chcą tam wchodzić bo mają swoje pięć minut przy piwku i to jest ok.
Dziewczęta organizujmy się!!!!
Pozdrawiam Ju.


































poniedziałek, 24 lutego 2014

Sprawdzian z geometrii.

Witam!
 Geometria zawsze lepiej mi do głowy wchodziła aniżeli ścisła matma. W trendach na nadchodzący sezon wzory GEO silne zaznaczyły swoją pozycję. I dobrze, nic lepiej nie służy kobiecie w ukrywaniu niedostatków figury i podkreślaniu atutów jak geometryczne wzory. Już wcześniej o tym pisałam , ale powtórzę jeszcze raz . Wszystkie pasy ,romby czy kwadraty, fasony w literę A, prawidłowo zastosowane ,pozwolą zbudować naszą sylwetkę od nowa. Możemy bawić się tym jak dzieci plasteliną, łączyć różne wzory, albo pokierować się prostotą. Zabawa z ciuchami kobietom zawsze poprawia humor, a te ciuchy dają nieskończenie wiele możliwości. Trzeba jednak mieć również świadomość iż nieprawidłowo zastosowane są jak broń obosieczna czyli mogą nas pogrubić i oszpecić. Nie dalej jak dwa dni temu ,moja dobra znajoma, przyszła na spotkanie cała w skowronkach, kupiła parę nowych rzeczy no i od razu chciała wszystkie zaprezentować. Umiar to słowo ,które powinno nam towarzyszyć nie tylko w ubieraniu. Od pasa w górę wyglądała elegancko ,bluzka ,marynarka za to od dołu jeansy i ciężkie ,sportowe buty,okraszone to wszystko grubym ,wojskowym pasem. Cenię sobie jednak u niej to ,że delikatną krytykę przyjmuje ze śmiechem  i potrafi wykorzystać drobne doradztwo na swoją korzyść. W przyszłym tygodniu idziemy dokupić odpowiednie ciuchy: część do eleganckiej góry i coś do sportowych jeansów. W ten oto sposób z jednego kiepskiego zestawu ,zrobimy dwa wystrzałowe komplety.
Dziś zdjęcia , geometrycznych połączeń, jeśli same nie czujecie się na siłach by łączyć, to może te fotki coś wam pomogą. 
Pozdrówka Ju.








Propozycja łączeń.






  Na koniec smaczek - Piękne buty Versace
 z kolekcji wiosennej.

Bieg, skłon, pot.... wszystko w kolorze.

 Witam!
Parę dni mnie nie było, ale obowiązki górą!!!. Blog to przecież przyjemność.
Dziś chcę Wam się do czegoś przyznać - nie jestem fanem ruchu, sportu ,czy ćwiczeń. Jakkolwiek to nazwać nie wysilam się zbytnio. Jednak przeglądając kolekcje wiosenne firm sportowych, jestem pod wielkim wrażeniem ferii barw i fasonów. Do tej pory w strojach sportowych królował czarny czy szary ,za którym można było schować każde fałdki. Na wiosnę zakładamy całą paletę barw. Podoba mi się również to, że w nadchodzącym sezonie ciuchy sportowe wyjdą na ulice. Będą konkurować z grzecznymi garsonkami czy eleganckimi sukienkami. I moje przeczucie podpowiada mi, że niejednokrotnie wygrają !!!! Koniec ze smutnymi bluzami, i poszarzałymi, białymi podkoszulkami. Od jutra zakładamy, kolorowe ,sportowe leginsy, specjalistyczne staniki, w których równie dobrze możemy wystartować wieczorem w klubie!!!
Dziś przedstawiam Wam sport na tęczowo
 i życzę wysiłku nie tylko na bieżni,
 ale też w dyskotece wysiłku, który da Wam endorfinowego kopa.
Pozdro. Ju.




















środa, 19 lutego 2014

Równoległości.


Witam!
 Dziś chcę wam przybliżyć pewną historię. Będzie to opowieść jaką  niejedna z Was mogłaby opowiedzieć. Spotkałam dawno niewidzianego znajomego, chodziliśmy do tego samego przedszkola, liceum, potem nasze drogi się rozeszły. Czasami jednak sporadycznie, kontaktowaliśmy się i zawsze informował mnie co dzieje się aktualnie w jego życiu.  Ostatnim razem powiedział mi , że mimo drugiej próby małżeńskiej nie jest szczęśliwy, młoda żona była zaborcza i zazdrosna. Wiedziałam doskonale dlaczego. Otóż mój znajomy nigdy nie grzeszył wiernością. Gdy był z pierwszą żoną już po roku zaczął wieść życie "równoległe" Pytacie co to jest? To życie z dwiema partnerkami jednocześnie. Prowadzenie dwóch domów. To nie sex randki z doskoku ,czy hotelowe igraszki na godzinki. To regularne ,drugie życie. Z kochanką stworzył dom, zbudował znajomości z jej przyjaciółmi ,spotykał się na grile, kolacje. cały czas oszukując żonę.
Wczoraj powiedział ,że od kilku miesięcy spotyka się z inną dziewczyną, nie przeszkadzało mu to zafundować sobie i żonie drugiego dziecka, właśnie wprowadza rodzinę do nowego domu.Pragnę zaznaczyć, że jego ślubna to piękna, młoda dziewczyna, zaradna, zadbana, troskliwie opiekująca się dziećmi.
Zastanawiam się co takiego jest w mężczyznach co pozwala im spokojnie spać z myślą, że oszukują i zdradzają najbliższych. Zadałam sobie pytanie czy ja bym tak potrafiła??? Zakładając,że zauroczenie inną osobą spadłoby na mnie jak grom z jasnego nieba, pewnie odeszłabym z miejsca, nie ciągnęłabym farsy pod tytułem "szczęśliwe życie rodzinne". Z drugiej strony uważam, że decydując się na życie z kimś, na posiadanie z tą osobą dzieci i budowanie wspólnej przyszłości, nie doprowadzam do sytuacji, które mogły by zwieść mnie na manowce. Podziwiam panów wiodących równoległe życia, trzeba być odpornym psychicznie by patrzeć na nieszczęśliwą kobietę ,na dzieci, które się również oszukuje i zaniedbuje. Tak naprawdę to i kochance trzeba współczuć, bo facet, który dla własnej wygody nie chce odejść z domu, to facet niegodny jej uczuć.
Moja dzisiejsza modelka, prezentuje pewien rodzaj smutku, jaki towarzyszy niejednej, pięknej dziewczynie. 
Życzę wam aby " życie równoległe" nigdy was nie dotyczyło.
Pozdrawiam Ju.









poniedziałek, 17 lutego 2014

Wyskoczyć z pociągu pędzącego w przyszłość.

Witam!
Ostatnio przysłuchiwałam się ciekawej dyskusji dotyczącej, przyszłości kobiet. Padało tam wiele mądrych słów o : kondycji ,możliwościach zawodowych, ambicjach i awansach. Pomyślałam wtedy, że równie dobrze mogła by być to męska rozmowa. Dużo mówi się o równouprawnieniu, emancypacji itd. Mam jednak nieodparte wrażenie, że pędzimy "o jeden most za daleko". Kobiety przejmują męskie role, panowie sprowadzani są powoli do narożnika pod tytułem "dom - dzieci". Nikt nam nie zabrania być silnymi, ale wydaje mi się, że przez agresywne zawłaszczanie obszarów do tej pory należących do mężczyzn, tracimy naszą kobiecość, główne atuty: urok, delikatność ,wrażliwość, wszystko to co odróżniało nas tak uroczo od mężczyzn.
Przejrzałam dziś kilka starych fotografii gwiazd kina niemego. To były stuprocentowe LADYS. Piękne, dzikie, namiętne,czasami władcze, a mimo to w jakiś nieuchwytny sposób ultrakobiece. Uwodziły największych chojraków kina tamtych czasów- Clarka Gable, Charlie Chaplina Rudolfa Valentino. Potrafiły roztaczać taki blask i urok, że nawet najwięksi twardziele wymiękali. Z pewną obawą patrzę w przyszłość, nie chcę by kobiety straciły kobiecość, delikatność i zmysłowość w zamian za bycie twardymi, agresywnymi babami. Może warto zastanowić się dlaczego stworzono tak różne istoty jak kobieta i mężczyzna? Może te różnice są kluczowe dla normalnej egzystencji i nie ma potrzeby zbytnio w te różnice ingerować?
Dziś moja modelka Keti w zdjęciach stylizowanych na gwiazdy kina niemego.
Pozdrawiam Ju.
















niedziela, 16 lutego 2014

Wiosną kolory zaatakują i Panów.

Witam!
 Żółty, pomarańcz, błękit i ponad wszystko zieleń to kolory, które zawładną męską garderobą na wiosnę. Co ciekawe i pastele, mocno zaznaczone w nadchodzącym sezonie u Pań, pojawią się w zestawach męskich.
Wielkich rewolucji w fasonach nie będzie, no może poza kwiecistymi deseniami w marynarkach, dawno w męskich kolekcjach nie widzianych.
Generalnie faceci w kolorach będą troszkę wyglądać jak pawie szykujące się do godów i przyciągający chętne samiczki, paletą wyrazistych barw. Swoją drogą wiosenne podchody mają urok, bo zima zabija w nas troszkę chęć do polowań. A w cieplejszych porywach wiatru jest jakaś magia, daje nadzieję na ciepło nie tylko słoneczne.
Zachęcam zatem chłopaków do przejrzenia garderoby i uzupełnienia  szafy o twarzowe ciuchy w mocnych kolorach, bo barwy ochronne są passe.
Pozdrawiam Ju.


Propozycja marki BOSS



BOSS


VISTULA







TOM FORD












czwartek, 13 lutego 2014

Do tanga trzeba dwojga.

Witam!
Za piętnaście minut będziemy świętować Walentynki. Dziś ,w przededniu święta zakochanych miałam okazję przekonać się o sile zazdrości, o wpływie braku zaufania i toksycznych klimatach. Tango to jedyny chyba taniec, który tak dosłownie jest formą rozmowy, dialogu miedzy mężczyzną a kobietą. Wyeksponowane są w  nim uczucia, emocje i swoista walka między partnerami. Zasadnicza różnica między tańcem a życiem polega na przekraczaniu przez ludzi granic ,których podczas wykonywania piruetów nie można przekraczać. W tangu mimo nawarstwienia silnych emocji trzeba trzymać się rytmu, pilnować kroków i dbać o sylwetkę. W życiu kiedy górę biorą uczucia, a zazdrość niczym nie poparta wturuje im, dochodzi do eskalacji tak dziwnych irracjonalnych zachowań, jakich nie można w żaden sposób przewidzieć. Kobiety często popełniają kardynalny błąd uważając, że im w związku należy się więcej aniżeli partnerowi. Przykręcają im tak śrubkę, że niejednego smycz udusiła. Po czym kiedy ten biedak się wyswobodzi choć ociupinkę, panie zaczynają węszyć podstęp i szukać dziury w całym. Po seriach dusznych telefonów, sprawdzaniu esemesów i kontroli czasu wyrzucania śmieci, droga jest już tylko jedna. Facet jest tak obrzydzony partnerką, iż paradoksalnie zwiewa, najczęściej w ramiona innej . Tej, która zapewni mu ciepło, szacunek, zaufanie. W tangu koniec jest zawsze taki sam - po emocjonujących krokach i figurach, tancerze odchodzą objęci i szczęśliwi. W życiu już tak różowo nie bywa. Upór ,brak otwarcia na argumenty drugiej strony, przede wszystkim  nieumiejętność słuchania, doprowadzają do rozpadu związku.
Dziś właśnie 2 minuty po północy ,czyli w Walentynki życzę Wam abyście mieli jak najwięcej okazji do spalania złych emocji w tangu, bo taniec zawsze, mimo wszystko zbliża. 
Pozdrawiam Ju.









wtorek, 11 lutego 2014

Urok dojrzałego mężczyzny.

Witam!
 W dzisiejszych czasach nie tylko kobiety uległy presji wiecznej młodości. Panowie, chciał nie chciał, rzucili się do wyścigu o młodzieńczy wygląd. Czy wychodzi im to na zdrowie???? Mam poważne powody ku temu by sądzić, iż ród męski może wyginąć. Faceci niewieścieją, spędzają przed lustrem więcej czasu niż my. Chcą uchodzić za wiecznych chłopców, nawet po czterdziestce czy pięćdziesiątce. Dziewczyny narzekają : nie ma prawdziwych facetów, wszyscy jacyś wymokli, delikatni, szukają opiekunek ,matek . Co to im wypiorą, ugotują, przeprowadzą za rączkę przez życie. One chcą prawdziwych macho, facetów, przy których będą czuły się bezpiecznie. U których znajdą oparcie i poczują się prawdziwymi kobietami.
Powiem Wam jedno, tacy mega faceci to Ci właśnie po czterdziestce, ci którzy są doświadczeni, dojrzali, wiedzący czego chcą. W świecie reklamy już widać trend nastawiony na promocję właśnie tego typu mężczyzny. Brad Pitt, pierwszy facet w reklamie Channel, wystąpił dopiero teraz - po pięćdziesiątce. Jeff Bridges, aktor po sześćdziesiątce, fantastyczny w reklamie Marco Polo. Można tak  wymieniać w nieskończoność. Dojrzały mężczyzna posiada niewątpliwy urok.  Można od niego dużo się nauczyć, wchodząc w rolę uczennicy mistrza.
Panowie nie odmładzajcie się na siłę bo stajecie się przez to śmieszni, pokażcie za to wachlarz zalet wieku dojrzałego.
Lęki związane z upływem czasu wszyscy mamy takie same. Nie walczmy z tym co nieuniknione tylko zacznijmy czerpać radość z tego co mamy w danej chwili.
Pozdrawiam Ju.











piątek, 7 lutego 2014

Jak schudnę.... odpada.

Witam!
Wczoraj pewna młoda mama, napisała do mnie, że chętnie weżmie udział w sesji ale jak schudnie. Informuję moje przyszłe modelki, że takie podejście do siebie i do życia u mnie nie przejdzie.  Misją tego bloga jest przede wszystkim udowodnienie każdej dziewczynie czy też chłopakowi, że potencjał w nich drzemie. Moim skromnym zadaniem jest wyciągnięcie tego na światło dzienne. To nie jest strona dla wychudłych ,anorektycznych ,androgenicznych modelek .To strona dla kobiet z krwi i kości  i facetów też. Byłam w ciąży dwukrotnie, doskonale pamiętam jak wyglądałam i jak się czułam. Nie zapomnę wysiłku włożonego w utratę pociążowych kilogramów. Jednak nie miałam zapędów na modelkę. Ciało kobiety po porodzie zmienia się czy tego chcemy czy nie. Praca nad nim nie należy do najłatwiejszych, a i nie ma do czego się zbytnio spieszyć ,wszystko w swoim czasie. Co z tego, że macie parę dodatkowych kilogramów? Czy przez to jesteście inne? Gorsze? Nie, nie ,nie. Zawsze z uporem maniaka będę powtarzać sexapil to nie tylko nasza waga, to coś co siedzi w środku. "Mały diabełek", którego trzeba połechtać za uszkiem, żeby pokazał różki.  Jeśli nie dostrzegacie go w sobie to trzeba go poszukać. Takie zdjęcia mogą to ułatwić. Moja dzisiejsza modelka. Też udzielała mi instrukcji podczas zdjęć: nie rób mi brzucha bo mam duży ,nie rób mi nóg bo mam grube i tak dalej.... zobaczcie same jaki ładunek kobiecości ma w sobie. Czy coś Wam w tych zdjęciach przeszkadza??
 Mnie nie!!!!
Pozdraiwam Ju.