Właśnie rozdano nagrody 39 festiwalu filmowego w Gdyni. To festiwal z tradycjami - wyróżnienia prestiżowe. Nie sposób zastosować porównań z innymi tego typu imprezami w Europie czy w świecie. Gdy spojrzymy na czerwone dywany w Wenecji czy Cannes, nie wspominając o amerykańskich Oscarach, jedno ciśnie się na usta - nasze kompleksy górą. Z jednej strony chcemy aby te imprezy swoim blaskiem przyciągały tłumy, żeby prestiż wydarzeń można było dostrzec gołym okiem, z drugiej zaś strony "kulimy się w sobie" ,wmawiamy że to spotkania przede wszystkim robocze, mające na celu uhonorowanie ciężkiej pracy, a nie jakieś tam "pawie pióra". Za wszelką cenę boimy się porównań z hollywoodzkim blichtrem. To trochę dziwne, że bywalcy naszych festiwali ,skądinąd wielkie gwiazdy z bogatym dorobkiem ,przemykają jakby chyłkiem ,zamiast świętować triumf ich mozolnych zmagań. Chociaż jest w tym wszystkim cień nadziei .kiedy patrzę na kreacje naszych gwiazd widzę światełko w tunelu. Projektanci rodzimi tworzą z coraz większym rozmachem z myślą o tej imprezie. Toalety są okazalsze i finezyjne. Za kreacjami "idą" modne fryzury i makijaże. Może to nie jest jeszcze czerwony dywan w Hollywood ,ale podążamy w dobrym kierunku. Uważam ,że dobre aktorstwo ,reżyseria czy zdjęcia zasługują na należny im poklask ,oprawę i światła jupiterów, bo to ten jeden dzień w roku kiedy każda z gwiazd może zalśnić własnym blaskiem.
pozdrawiam Ju.
Anna Kazejak
Sonia Bohosiewicz
Joanna Orleańska
Maria Sadowska
Magdalena Boczarska















.jpg)







