Witam!
przygotowując się do ostatniego chyba w tym roku podwieczorku z aparatem. Szukałam ciekawych dodatków. Zależało mi na tym, aby dziewczyny w swoich stylizacjach przemycały wątki gwiazd nie tylko z świata filmu, ale również niezapomnianych diw. Nieocenionym żródłem okazały się potocznie nazywane "lumpeksy". To są skarbnice takich smaczków, że czasem aż trudno w to uwierzyć. Sporo z tych gadżetów udostępniła nam Kasia, która wybornie poluje na hity w takich miejscach. Przepiękne torebki z przed 30 lat, toczki, sukienki. Na tym wszystkim bazowałyśmy przy ostatnich zdjęciach. W kolejnych odsłonach bloga zaprezentuję wam te cudowne przemiany z "szarych myszek" w wielkie damy.
Patrząc na zdjęcia dziewczyn nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pokazały odrobinę swojego wnętrza, jakąś tajemnicę skrywaną głęboko. O istnieniu, której być może same nie do końca wiedziały. Zobaczyły w sobie coś nowego, coś co sprawiło im przyjemność, wystarczy spojrzeć na ich roześmiane oczy. Ja sama odkryłam w nich coś, czego wcześniej nie dostrzegałam, potencjał i siłę kobiecości. Bardzo zależało mi na tym żeby to uwypuklić i wyciągnąć na światło dzienne.
Wielką frajdę sprawiło mi również przygotowanie ich od A do Z ,czyli zrobienie im makijaży, fryzur, dobór ciuchów i oczywiście zdjęcia.
Zobaczcie ja z tych dziewczyn kipi kobiecość i sexapil.
Pozdrawiam Ju.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz