Przygotowuje się właśnie do zabawy z makijażami ,strojami i stylizacjami . Tym razem na ochotnika zgłosiły się trzy dziewczyny ,których jeszcze nie miałyście okazji poznać i jedna, nasza flagowa modelka, której twarz zdobi banner tego bloga.
Układam sobie w głowie plan - co dla kogo? Jaki makijaż? Jaki pomysł ? Spisuję wszystko bo pamięć zawodna już. Tak przy tej okazji przyszło mi do głowy, że puder rozjaśniający to straszny psikuśnik. Może w jednej chwili przepięknie zniwelować zmęczenie i nadać blasku twarzy, ale może też zrobić nam numer w postaci "oczu pandy". Nie zrażajcie się przy próbach makijażowych. Pokażę wam dziś, że i wielkim gwiazdom zdarzają się takie wpadki, mimo że nad każdą z nich pracuje sztab stylistów i makijażystów. Zachęcam za to bardzo do próbowania, testowania ,w czym będzie wam najlepiej. Nie poddajcie się przy pierwszej porażce, ale z uporem maniaka pracujcie nad swoim wyglądem. Nikt lepiej ode mnie nie wie, jak takie drobne działania mogą przynieść duże efekty. Zacięcie do malowania miałam od wczesnych lat, ale byłam "brzydkim kaczątkiem", stojącym w kącie jak szara myszka.Wydawało mi się, że skoro jestem ok, to nie muszę nic więcej robić, żeby ktoś zwrócił na mnie uwagę. Błąd ,duży błąd.Człowiek najpiękniejsze, najwartościowsze rzeczy nosi głęboko schowane w sobie. Nie mamy tego wypisanego na czole. Dlatego czasem trzeba zachęcić kogoś do zajrzenia za kurtynę jaka nas spowija ,bo tam tkwi "Pestka" jak w książce Anki Kowalskiej.
Wracając do pudru ,dziś pokazuję skuchy gwiazd i świetnie wykonane rozjaśnienia twarzy.
Pozdrówka Ju.
Psikusy pudru
Tu widzimy ,jak odpowiednio dobrany podkład i puder,
fantastycznie maskują worki pod oczami i zacienienia.
Tu Edyta odjęła sobie sporo lat ,pięknym rozjaśnieniem twarzy.
Nawet Drew zdarzyła się skucha makijażowa.
A tu już pięknie i z klasą.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz