Translate

niedziela, 17 listopada 2013

Między nami - kobietami.

Witam!
Mówi się, że kobiety są kłótliwe, zazdrosne i zawistne.
Krąży o nas tysiące niewybrednych dowcipów. Czasem padami ofiarą kpin ze strony nawet najbliższych.
My jednak mamy coś czego często brak płci przeciwnej, mamy wolę przetrwania i wiemy jak to zrobić.
Będąc wczoraj na pewnym bankieciku, dokonałam ciekawych odkryć, które pchnęły mnie do napisania tego postu. Otóż opinia obiegowa mówi, że panowie na takich spędach prowadzą poważne rozmowy, załatwiają biznesy, a my służymy jedynie za tło, za coś co dodaje wdzięku takim spotkaniom. Może to i prawda.Ubawiłam się setnie jednak, obserwując jak faceci pocą się i wiją prowadząc "te swoje small talki". Jak usilnie próbując podtrzymywać rozmowy ,snują wydumane wynurzenia bóg wie o czym. No bo ile razy jednego wieczoru możesz opowiadać o największej, złowionej rybie ,czy nowym modelu auta? My za to stoimy sobie tak z boczku i nie ważne, czy rozmawiamy ze starszą ,nobliwą panią ,czy z nieopierzoną młódką, mamy tysiące tematów do rozmowy. Poczynając od kreacji innych pań danego wieczoru, poprzez najfajniejsze kosmetyki, przepisy kulinarne, czy problem z wysypką u dwulatka. Jesteśmy jak czarownice, które tylko sobie znanym kodem  porozumiewają się. Zawsze mamy temat do dyskusji, zawsze jest możliwość dowiedzieć się czegoś nowego  i każda z tych rozmów może wnieść coś do naszego życia. Siła kobiet wypływa z ich wnętrza ,z doświadczeń dnia codziennego, w wielu sprawach zarówno osobistych jak i zawodowych nikt nie pomoże  bardziej jak druga kobieta. Panowie mają inną optykę odbierania pewnych sytuacji, choćby nie wiem jak się starali, mogą nas nie zrozumieć. Dlatego tak ważne są dla nas przyjażnie. Potrafimy je pielęgnować latami myślę, że faceci w tej kwestii nie są tak biegli. To nie prawda, że nie potrafimy być obiektywne czy lojalne. Przede wszystkim jednak od dawna rozumiemy, że tylko w kupie siła. 
Zachęcam zatem do damskich podwieczorków, kawek , obiadków . 
Dbajcie o swoje kumpele czy przyjacióki bo w chwili trwogi nikt nie zrozumie ciebie tak jak ona.
Poda ci filiżankę rumianku i kawałek ciepłej szarlotki i  upije się z tobą na smutno, a nawet jak będzie trzeba obetrze zasmarkany, zapłakany nos.

Pozdrawiam Ju.





Brak komentarzy: