Translate

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wyskoczyć z pociągu pędzącego w przyszłość.

Witam!
Ostatnio przysłuchiwałam się ciekawej dyskusji dotyczącej, przyszłości kobiet. Padało tam wiele mądrych słów o : kondycji ,możliwościach zawodowych, ambicjach i awansach. Pomyślałam wtedy, że równie dobrze mogła by być to męska rozmowa. Dużo mówi się o równouprawnieniu, emancypacji itd. Mam jednak nieodparte wrażenie, że pędzimy "o jeden most za daleko". Kobiety przejmują męskie role, panowie sprowadzani są powoli do narożnika pod tytułem "dom - dzieci". Nikt nam nie zabrania być silnymi, ale wydaje mi się, że przez agresywne zawłaszczanie obszarów do tej pory należących do mężczyzn, tracimy naszą kobiecość, główne atuty: urok, delikatność ,wrażliwość, wszystko to co odróżniało nas tak uroczo od mężczyzn.
Przejrzałam dziś kilka starych fotografii gwiazd kina niemego. To były stuprocentowe LADYS. Piękne, dzikie, namiętne,czasami władcze, a mimo to w jakiś nieuchwytny sposób ultrakobiece. Uwodziły największych chojraków kina tamtych czasów- Clarka Gable, Charlie Chaplina Rudolfa Valentino. Potrafiły roztaczać taki blask i urok, że nawet najwięksi twardziele wymiękali. Z pewną obawą patrzę w przyszłość, nie chcę by kobiety straciły kobiecość, delikatność i zmysłowość w zamian za bycie twardymi, agresywnymi babami. Może warto zastanowić się dlaczego stworzono tak różne istoty jak kobieta i mężczyzna? Może te różnice są kluczowe dla normalnej egzystencji i nie ma potrzeby zbytnio w te różnice ingerować?
Dziś moja modelka Keti w zdjęciach stylizowanych na gwiazdy kina niemego.
Pozdrawiam Ju.
















Brak komentarzy: