Witam !
Dziś chcę Wam udowodnić ,że istnieje takie zjawisko jak afrykański chłód!
Niemożliwe?
Możliwe - najbardziej utalentowana gwiazda ostatnich lat, urodziła się w Afryce. Na ekranie często emanuje chłodnym spojrzeniem, porównywalnym z wzrokiem Catherine Deneuve i wewnętrznym ogniem Jestem zafascynowana jej postacią ,bo potrafi być bezkompromisowa zarówno w wyborze ról jak i przygotowaniu do nich. Stworzyła fantastyczne kreacje w "Adwokacie diabła" czy "Żonie astronauty". Mnie jednak na zawsze zapadnie w pamięci jako Aileen Wuornos, seryjna morderczyni. Do tej roli Charlize przeszła całkowitą transformację: pobrzydziła się i upodobniła do głównej bohaterki tak bardzo ,że czasem można stracić pewność kogo się na ekranie ogląda.
Jest kobietą stu procentową ,wystarczy obejrzeć reklamę perfum "Jadore", firmy Dior ,aby się o tym przekonać. Posągowa , szczupła, o twarzy nie zdradzającej jej wieku.
Moja modelka również z zewnątrz jest chłodną blondynką ,ale w środku nosi w sobie żar. Moim zdaniem z roku na roku młodnieje, kiedy ją poznałam, nosiła długie włosy o nieokreślonym kolorze i kształcie, nie malowała się, a jej skóra nosiła oznaki zmęczenia ,swoją drogą przy dwójce dzieci normalny stan. Dziś zmieniła się nie do poznania ,krótka fryzurka odjęła jej lat ,makijaż podkreślił kolor oczu. W tej stylizacji zależało mi na wykorzystaniu pięknego turkusowo- zielonego odcienia na powiekach, efekt jest fajny, żeby dopiąć całość zastosowałam koralowy błyszczyk.
Torebka i sukienka z second handu.
Pozdrawiam Ju.
Tak wyglądała Lauri jak ją poznałam, myślę że
zmieniła się wielce
i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tych zmianach.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz