Witam!
Dziś kilka słów o jeansach.
Każda z nas ma przynajmniej jedną parę w szafie. Ratują z opresji ,kiedy nie wiesz co na siebie włożyć, zawsze są pod ręką.
Problemem jest za to znalezienie tych idealnych. Sama często goniłam po sklepach w poszukiwaniu, takich w których nie tylko wyglądałabym dobrze, ale również czułabym się komfortowo.
Największe męki przeżywałam zaraz po porodzie ,waga była daleka od ideału ,a nie bawiło mnie ubieranie się w portki w stylu "cioci - babci". Ratunek znalazłam w jednej z sieciówek, która miała w swojej ofercie duże rozmiary w różnych fasonach. To nieprawda ,że jeansy to strój tylko dla szczupłych dziewczątek. Najważniejsze to znależć krój idealny dla swojej figury. Modelki spotykamy tylko na wybiegach,a życie toczy się na ulicach ,w autobusach ,czy pracy, tak więc wygoda to pierwszy wyznacznik dobrych spodni. Zaraz za nim plasuje się kształt naszej pupy no i nogi. Muszę z całą stanowczością stwierdzić jeansy kochają szpilki ,zwłaszcza kiedy nie masz 180cm wzrostu i rozmiar oscyluje w granicach 40 up. To połączenie doskonale wysmukla i wydłuża optycznie nasze kończyny.Częstym błędem jest dobór długości nogawki, najczęściej spotykam się z przykrótkimi.
To powoduje efekt odwrotny bo radykalnie nas skraca i wyglądamy wtedy "Przysadziście". Odwieczne pytanie o stan spodni: wysoki czy biodrówki? Również należy rozważyć indywidualnie. Wysokim stanem możemy troszkę wyszczuplić talię ,a biodrówki świetnie leżą na dziewczynach o "chłopięcych" bioderkach.
Nogawki wąskie dla szczuplaków, ale za to klasyczne "Regular" czyli prosta nogawka, dla wszystkich.
Te szczególnie polecam bo fantastycznie wysmuklają sylwetkę i potrafią dodać nawet kilka centymetrów w połączeniu ze szpilkami.
Jeansy to twór wieczny, to twór dla każdej kobiety.Nie ważne czy masz piętnaście lat czy pięćdziesiąt, w nich zawsze będziesz czuła się dziewczęco i wygodnie ,bo i o wygodę tu chodzi.
Pozdrówka Ju.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz