Translate

niedziela, 25 sierpnia 2013

Powroty z daleka i bliska.




 Witam !

mój urlop dobiegł końca ,ale jak zawsze pozostawił w mej pamięci kilka niezatartych wspomnień. Zdjęcie zamieszczone obok, to foto pewnego faceta ,najwierniejszego fana marki VERSACE jakiego kiedykolwiek spotkałam.
 Ubrany był w tą markę od stóp do głów ,zaznaczam w same oryginalne ciuchy.Dlaczego o tym wspominam bo będąc z dziećmi na tureckiej riwierze, to co znalazłam w sklepach i na straganach przeraziło mnie okrutnie. Takiej masy podrobionych światowych marek nie widziałam nigdzie indziej. Zaczęłam rozważać dlaczego tak wiele tych rzeczy trafia na rynek . Odpowiedz okazała się banalnie prosta, jak jest zbyt to i jest popyt. Panie po wtłoczniu pod skórę maksymalnej dawki słońca i totalnym relaksie na leżaczkach przy basenie, nabrały ochoty na zakupy. Tak, to akurat rozumiem sama uwielbiam szperanie po butikach. Zastanawia mnie jednak dlaczego kupują ten chłam. Odpowiedzi są dwie - jedna to taka ,że spełniają swoje marzenia choć nie stać ich na oryginał a druga to ta ,że przez posiadanie choćby podróby dowartościowują się i chcą pokazać przed innymi koleżankami ,że są trendy i stać je na takie luksusy.
 Przedyskutowałam to z moimi koleżankami ,które mają swój wkład w tę stronę i wszystkie zgodnie stwierdziłyśmy ,że to nie w naszym stylu. Jak mnie nie stać na CHANNEL to kupuję coś VINTAGE nawet w lumpeksie i jestem GLAMOURE. Styl to nie obwieszanie się podrobionymi gażetami. Styl to coś więcej ,coś co ma się w sobie. To mieszanka arystokratycznego podejścia do życia ,klasy jaką miały w sobie prawdziwe damy - szyku i gracji.
Pozdrawiam Ju.


Brak komentarzy: