Translate
czwartek, 1 sierpnia 2013
Jest lato, jest festiwal.
Hej!
lato to czas ,kiedy możemy pozwolić sobie na drobne wariacje. Szkoła zamknięta na cztery spusty,a my mamy mnóstwo czasu na eksperymenty z własnym wyglądem. Nie mam w domu restrykcji co do stroju i makijażu ,jednak cenię sobie umiar i klasę. Żal mi czasem dziewczyn w moim wieku , które "pokrywają się tandetą" tylko po to żeby zaszokować swoich znajomych. Nie jestem chodzącym ideałem ,ale "czerwona lampka" działa u mnie bez zarzutu i daje mi znać kiedy zdecydowanie przesadzam. Niedługo wyjeżdżam na festiwal i poprosiłam moją Ju. o ostrzejszy makijaż efekt możecie ocenić sami . Mnie się podoba bo łączy w sobie "drapieżne oko" z delikatnym różem i błyszczykiem. Mocne oczy podkreślone czarną kredką i przyćmione grafitowym cieniem idealnie nadają się na koncertową ,rockową noc.
Pozdrówka Niko
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz