Święta Wielkanocne to ponowne otwarcie sezonu ślubnego!!!!
Nie trzeba było długo czekać aby moda na druhny dotarła i do nas. Do niedawna to Pani świadkowa pełniła rolę druhny i wypełniała mnóstwo zadań i obowiązków przypisanych tej funkcji: biegała od sklepu do sklepu z przyszłą mężatką w poszukiwaniu sukni i idealnie dobranych dodatków, słuchała setek wątpliwości dotyczących fryzur i makijażu. Podczas ceremonii służyła pomocą na każdym kroku, poprawiając welon i fałdy sukni, odbierając kwiaty i prezenty, obtańcowując nawet najmniej utalentowanych tanecznie gości na weselu. Dziś zgodnie z najnowszymi trendami wypada mieć druhen co najmniej sześć.
I tu zaczyna się problem. Zazwyczaj panny młode wychodzą z założenia że druhny w żadnym wypadku nie mogą przyćmić urodą głównej bohaterki ceremonii. Co za tym idzie strój nie może służyć podkreślaniu walorów urody dziewczyn. To podstawowy błąd bo druhny w odpowiednich strojach mogą stanowić piękne tło dla pary młodej. Częstym błędem jest fundowanie druhnom tego samego fasonu sukni, nie zważając na różnorodność sylwetek dziewczyn. Przez co efekt końcowy bywa czasem wręcz przerażający i śmieszny. Zdjęcia są pamiątką na wiele lat, warto zatem zastanowić się nad oprawą w postaci elegancko i stosownie ubranych druhen. Świetnym pomysłem jest dobór sukienek i fasonów w podobnej kolorystyce, ale nie identycznych. Dobrze wyglądają kiecki tej samej długości, jednak gdy jedna lub dwie z dziewczyn, nie mają nóg modelek to skłaniajmy się ku długim krojom.
Nie katujcie druhen ,niewygodnymi strojami bo popsujecie uroczystość nie tylko im, ale i sobie. Przecież nie bez powodu wybór padł na te, konkretne osoby! Może dlatego, że darzycie je zaufaniem ,sympatią ,są waszymi przyjaciółkami i powiernicami najskrytszych tajemnic.Przede wszystkim te dziewczyny w tym wyjątkowym dniu są całe dla Was!!!! Może dlatego warto zadbać również o ich komfort, aby mogły swoją ,szczególną rolę spełnić w stu procentach.
Dziś przedstawiam Wam "złe " i "dobre" druhny.
Pozdrawiam Ju.
"Złe druhny"
Fajne druhny






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz