Rubinowa czerwień winna ,pojawia się w kolekcjach dość często ,w tym sezonie możemy jednak zauważyć iż projektanci podjęli się połączenia niemożliwego . Burgund ,czy bordo zestawiono z krwistą czerwienią. Jak wiadomo czerwień to kapryśny kolor i najlepiej czuje się we własnym towarzystwie ,jednak synergia z burgundem wyszła jej tylko na dobre. Czerwień z gruntu ,ognista ,rozpasana i wyzywająca została zrównoważona , szykownym stylowym bordo ,które jest kolorem stonowanym i bardziej przez to wyrafinowanym.
Uważam ,że zestawienie tych dwóch "charakternych barw" ,nadało nawet najprostszym kreacjom nowej jakości. To trochę tak jakby zmiksować gorącą tancerkę flamenco z królową angielską.
Nawet czerwony dywan pokochał to zestawienie.
Może i wam przypadnie do gustu.
pozdrawiam Ju.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz