Witam!
Poprzednim razem pisałam wam o nowym, rockowo- barokowym trendzie w modzie. Dziś prezentuję zastosowanie tego stylu w praktyce.
Moja modelka z natury jest osobą spokojną, wręcz efemeryczną, postanowiłam mimo to, trochę na przekór, zrobić z niej rockową dziewczynę. Biel sukienki sama w sobie przywidzi na myśl niewinność , ale już poprzez dodanie nitów i świecących elementów zyskuje ostrzejszy sznyt. Fryzura z mocno wytapirowaną grzywką ,zaczesaną w formie irokeza mówi sama za siebie, a całości dopełniają dodatki czyli duże, metalizujące koła i bogato zdobiona bransoleta.
Chcę wam zwrócić jednak uwagę na to iż nasza modelka nie straciła w tym stroju nic ze swej delikatności.
Często słyszę, że dziewczyny mówią "nie, to nie dla mnie", "nie, to nie mój styl". Ja chcę was gorąco zachęcić do przełamywania oporów, do eksperymentowania z własnym wyglądem , bo ten kto stoi w miejscu cofa się. Wielokrotnie dochodzi mych uszu: "to nie na mój wiek" ,"to jest dla młodszych", to wszystko to wierutne bzdury, bo takie gadanie ogranicza was ,zamyka drogę do wielu możliwości i kombinacji.
Jestem kobietą i sama mam świadomość własnych niedoskonałości, ale nie powstrzymuje mnie to przed szukaniem nowych rozwiązań na co i was dziewczyny gorąco namawiam.
Moja modelka na początku kręciła nosem na taką fryzurę ,twierdziła że to nie jej styl, jednak gdy zobaczyła zdjęcia ,zmieniała zdanie, to dowód na to że trzeba próbować, zmieniać stare nawyki, dotykać nieznanego. Odrzućcie lęk i zacznijcie zabawę z ciuchami, chociażby po to aby odprężyć się po ciężkim dniu, aby odsunąć smutki w kąt, aby poczuć się lepiej samej ze sobą.
Tego wam życzę Ju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz