Witam!
Powoli opadają emocje po wczorajszej gali wręczenia Oscarów. Jak co roku przez czerwony dywan przewinęła się lawina kreacji od największych projektantów: Diora ,Versace, Valentiono, Wery Wang....
Mówi się, że młodej kobiecie we wszystkim jest dobrze, ja dziś chcę udowodnić, że i te babki 50 plus ,mogą roztaczać blask, przyćmiewać elegancją i szykiem młodsze koleżanki.
Maryl Streep w klasycznym zestawie czerni z bielą, z frywolnie odsłoniętym ramieniem i prostą fryzurą ,sprawiała młodszej o co najmniej 10 lat aniżeli wskazuje na to jej metryka. Helen Mirren pokazała, że nie boi się trudnych ,odważnych kolorów, z fantastycznie ułożonymi włosami i delikatnym makijażem, wyglądała na wyluzowaną i szczęśliwą. Judie Dench w pastelowej kreacji pokazała, że wie "co w trawie piszczy", jeśli chodzi o trendy. Pozazdrościć tyko.... Kobieta w każdym wieku ,ma w sobie piękno, ono przez całe życie ewaluuje, zmienia się ,nigdy jednak nie przemija . Takiego wyglądu jaki zaprezentowały przedstawicielki starego Hollywood na czerwonym dywanie wczoraj, życzę Wam i sobie.
Pozdrawiam Ju.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz