Translate

poniedziałek, 23 września 2013

Sylwestrowych wspomnień czar.

Witam!

 w zeszłym roku  ,z moim kochanymi dziewczynami , zaliczyłyśmy wyjazdowego sylwestra, podróż może nie
była długa ,ale na naszych twarzach niewątpliwie gościło zmęczenie, ziemista cera ,blade lico i odrobina zmarszczek. Jednak nic nie było w stanie popsuć nam humorów bo sylwester to magiczna noc ,trochę jak w bajce o kopciuszku ,każda dziewczyna ,choćby najbardziej zajechana życiem i zmęczona ,zamienia się w księżniczkę. Na pewno duże znaczenie ma samo podejście do tematu ,bo jak z góry założysz ,że nic Ci się nie chce ,że depresja Cię siekła i wolisz posiedzieć z paczką chipsów przed TV ,to nic nie pomoże transformacji w pięknego łabędzia. My miałyśmy do tego takie podejście : będziemy miały cały rok na odpoczywanie, jedzenie pizzy i stany frustracji ,a w sylwestra chcemy się bawić i wyglądać pięknie.Zadanie wcale nie było łatwe ,bo cera w zimie jest przesuszona i makijaż trzeba dobrze ,mówiąc brzydko "zagruntować" ,żeby wytrzymał całą noc. W ruch poszły na początek maseczki, nawilżające  i napinające. Doskonale zawsze sprawdzają się tak zwane "maseczki na wielkie wyjście", działają szybko i efekt widać gołym okiem.

 Tak wyglądałyśmy gdy zajechałyśmy na miejsce, dobre jedzonko i kieliszek wina wprawiły nas w doskonałe nastroje.




 Po maseczkach przyszedł czas na korektor rozświetlający pod oczy . Z tym korektorem trzeba obchodzić się dość ostrożnie bo można bardzo szybko zafundować sobie efekt "PANDY" . Czasem przytrafia się to nawet największym gwiazdom ,które za wszelką cenę chcą wyglądać młodziej i młodziej.... Potem dobrze dobrany do skóry podkład ,puder matujący . I można zacząć rysować oko. Na koniec róż i puder brązujący ,modelujący kontury twarzy  a finiszem jest pomadka i gotowe. Tak wyglądałyśmy rok temu na sylwestra ,swoją drogą zastanawiam się co wymyślimy  w tym roku. Jednego jestem pewna ,szampański nastrój to murowana sprawa a i pomysłów na stylizację nam nie zabraknie, pozdrawiam Ju.


Brak komentarzy: