Translate

niedziela, 24 sierpnia 2014

Zawalczyć o siebie.

Witam!
Pisałam o tym juz wielokrotnie na tym blogu .Nie przestanę tak długo jak długo kobiety same nie uwierzą we własny potencjał. Zwłaszcza te po 40tce 50siątce, które uważają ,że ich czas piękna, powabu i świeżości minął już dawno. Walka z czasem jest bezcelowa bo nie mamy wpływu na tykające zegary, ale rezygnacja z własnego ja, z piękna, które drzemie w każdej z nas jest karygodne. To tak jakby "walić łopatą" w swoją osobowość, to tak jakby godzić się na bycie mdłą ,przeżroczystą niezauważalną. Tylko dlatego ,że kalendarz  nie stoi po naszej stronie. Kobiecość nie zamiera wraz z upływem czasu ,wręcz przeciwnie . Znam piękne kobiety ,które rozkwitły dopiero po 40tce, zaprzyjażniły się z własnym ciałem ,poznały jego atuty i minusy. Sexualność zaskoczyła je pozytywnie, co tylko sprawiło iż nabrały pewności siebie. Tak często mijam na ulicy panie o smutnych twarzach ,zmęczonych obliczach, których ciała krzyczą -"mnie już nie ma". To nie prawda . Trzeba tylko postawić pierwszy krok. Nie ważne czy to będzie zmiana fryzury, czy pełna metamorfoza, a może tylko mały zabieg pielęgnacyjny na początek. Ważne żeby znależć w sobie odwagę na postawienie go. Żeby jeszcze raz zawalczyć o swoją kobiecość. Żeby poczuć się powabną ,żeby jeszcze raz skupić na sobie wzrok jakiegoś mężczyżny.  Bo właśnie z tego jesteśmy zbudowane. Z tych wspaniałych chwil kiedy czujemy się w pełni piękne i szczęśliwe.To dodaje nam blasku, sprawia ,że inni też to dostrzegają. 
Dziś dla zachęty przedstawiam Wam metamorfozy kobiet dojrzałych. Może to skłoni was kochane do zaczęcia od małych kroczków.
Pozdrawiam Ju.




















Brak komentarzy: