Kto z was nie wirował w blasku kuli disco? Kto z was nie wyginał ciała w rytmach skocznych, dansowych kawałków lat 90 - TYCH?
Moda znów zatoczyła koło. W nadchodzącym sezonie bali ,rautów i zabaw noworocznych wracamy do cekin ,metali, połyskliwych lam.
Każdy kto sięgnie pamięcią do kultowej "Gorączki sobotniej nocy ", z niezapomnianą kreacją Johna Travolty , znakomicie wyczuje klimat tegorocznych kreacji sylwestrowych. Wszystko ma mienić się i migotać. Każdy detal musi przykuwać uwagę i kierować wzrok w naszą stronę.Światło musi skupiać się na naszych sukienkach czy spódnicach. Dodatki również obsypią się "gwiezdnym pyłem" a zimne światło planet zagości w makijażu. Koniec z surowym, minimalistycznym lookiem. Tym razem przepych srebra i złota jest wręcz nieodzowny aby zadawać szyku na balach czy dyskotekach.
Pamiętam dokładnie jak sama szukałam tkanin cekinowych i błyszczących lamówek, co w przeszłych latach nie było takie proste jak dziś. Jednak dyskoteki lat 90 tych były pełne blasków i odblasków.
Być może wystarczy po raz kolejny zagłębić się w szafy i przeszukać strychy ,żeby znależć wyjątkowe tkaniny i kreacje, które po drobnych przeróbkach, przeżyją drugą młodość na parkietach i "dance florach".
Udanych poszukiwań Ju.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz